O mnie

Moje zdjęcie
szczecin, Poland
ulotnie ,ciekawie,pomyślnie z natchnieniem,z miłością ,z rodziną .......

niedziela, 22 lutego 2009

LIKIER GOJAR-0,5lspirytusu rozcienczonego do granic możliwości,1 puszka mleka 2 godziny gotowanego.
spaghetti....

Z błyskiem ,na ręku.Masa termoutwardzalna Fimo.
Początki decupage,uwielbiam to robic.

A było trochę czasu to i kapciuchy zrobiłam.Kapciuchy dla Aluchy.


serwetiunia średnio udana ,ale bardzo ją lubię wyleguje się na małym stoliku.....



A to moje potworki,GOJAR,PROKOP,SHREK........

Takie kapciuchy dostałam od miłej pani,bardzo cieplutkie .Dziękuję.

sobota, 21 lutego 2009

Krótka pogadanka...


Wszystko ulega zmianie,ostatnia sobota karnawału.A my w domu........ale nic to:)......cisza w domu ,bachoreczki w łóżkach..Alutka jakas cicha i zamyślona,ciągle czyta całymi dniami pożera czcionkę kilogramami,na moje nieszczęscie bo połyka je z komp.i wiadomo ZAJĘTE...Anulka ach ,dla niej to mam wrażenie że chyba doba robi sie bardzo krótka No ale wybaczam ,całkowicie ma lekki zawrót głowy w związku z osobą która coraz bardziej zatacza wokól niej KRĄG......No ale znalazła dzisiaj dla mnie czas i i było mi bardzo miło ,bo poświęciła swój czas i spędziła go ze mną.Biedna siedziała na niezbyt ciekawym dla niej zebraniu.Ale były tez miłe chwile ,dzięki którym zrobiłyśmy parę foteczek .Zima piękna,miejsce cudowne bo zawsze będzie mi sie kojarzyc tylko z TATĄ ,DZIADKIEM,TATULKIEM,DZIADZIUSIEM tam wszystko mi Go przypomina ......Zawsze bedę pamiętac

Zima wszedzie..........







czwartek, 5 lutego 2009

.......między niebem a ziemią......



No trochę mnie nie było,ale wiele się nie zmieniło.Najpierw święta ,potem wyjazd .Pakownie rodzinki,to jest wyzwanie.Góry ,fajna ekipa, śnieg oczywiście i to jest przepis na super urlop.Poprostu się udało,no tylko jedna osóbka zaniemogła ,ale za to mogła porównac opiekę szpitalną w Polsce i Austri.........podobno jest bardzo wielka róznica.
Szlaki przygotowane na STO % ,polecam wszystkim.